![]() |
Prawda o prawdzie Tuła się, po całym świecie W miastach dużych i w powiecie Nikt nie chce widzieć jej w domu A gdy wejdzie po kryjomu W szafie skryją ją skrzętnie Myśląc że jej to obojętne I tak wziętą w tę niewolę Gryzą ją namolne mole Zjadły by ją wnet w całości Ale kornik się rozzłościł Zrobił molom wielką burę I wywiercił w szafie dziurę Ta korzystając z małego otworka Wyszła niczym szydło z worka A że prawda ludzi w oczy kole Wyłożyła się cała na stole Objawiła wszystko, przy wieczerzy I cóż z tego, nikt jej nie wierzy Ludzie z natury, nie są tacy źli Ale wyrzucili, prawdę za drzwi Tuła się więc prawda po świecie W miastach dużych i w powiecie Niesprawiedliwie, wreszcie powiecie Szukajcie jej, to w końcu ją znajdziecie. |